Mała zmiana planów najpierw miała być niespodzianka dla fanów kotów
a potem szynszyl ale chwilowo
nie mam zdjęć bo mam ospę i leżę w łóżku u babci
a zdjęcia mam na komputerze w domu.
Dzisiaj moja szylka Ashley
jest niestety tylko jedno zdjęcie
ale tylko tyle udało mi się ściągnąć z starego bloga.!
Oto smutna historia Ashley:
Dostałam ją od kuzynki mojej babci
jej wnuk zażyczył sobie szynszyla,
oni są bardzo bogaci więc kupili.
Minął miesiąc a wnukowi szynszyl się znudził.!
Więc wsadzili go do małej klatki i do garażu.!
Kiedy się dowiedziałam o tym spytałam się czy nie mogłabym jej zabrać.
zgodzili się jak przyjechali z nią to się naprawdę zdziwiłam
Klatka mini mini
zamiast poidełka jakiś talerzyk
a miska zajmowała ćwierć klatki.!
Ashley była dzika
jeszcze do końca nie udało mi się jej oswoić ale jest coraz lepiej.!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz