poniedziałek, 20 lutego 2012

Ashley

Mała zmiana planów najpierw miała być niespodzianka dla fanów kotów 
a potem szynszyl ale chwilowo 
nie mam zdjęć bo mam ospę i leżę w łóżku u babci 
a zdjęcia mam na komputerze w domu.



Dzisiaj moja szylka Ashley


 




jest niestety tylko jedno zdjęcie 
ale tylko tyle udało mi się ściągnąć z starego bloga.!



Oto smutna historia Ashley:

Dostałam ją od kuzynki mojej babci
jej wnuk zażyczył sobie szynszyla,
oni są bardzo bogaci więc kupili.
Minął miesiąc a wnukowi szynszyl się znudził.!
Więc wsadzili go do małej klatki i do garażu.!
Kiedy się dowiedziałam o tym spytałam się czy nie mogłabym jej zabrać.
zgodzili się jak przyjechali z nią to się naprawdę zdziwiłam
Klatka mini mini
zamiast poidełka jakiś talerzyk
a miska zajmowała ćwierć klatki.!

Ashley była dzika 
jeszcze do końca nie udało mi się jej oswoić ale jest coraz lepiej.!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz